Z Warszawy do Tadżykistanu – motocyklowy wideo reportaż

fot. Robert Pałka

Przypadkowe spotkanie dwójki motocyklistów, spontaniczna decyzja i jej efekt kilka tygodni później: 14 tys. km z Warszawy do Tadżykistanu na afgańskie pogranicze przez Ukrainę, Rosję, Kazachstan i Kirgistan. Chłopaki uwiecznili to malownicze wariactwo w formie video reportażu. Nie przegapcie!

Czytaj dalej

Białoruś na motocyklu

motocyklicznie. białoruś.otwierające
Z Warszawy do Białorusi jest niecałe 200 km, ale jest to dla Polaków kraj zagadka, biała plama na mapie. Czy warto tam pojechać turystycznie, tym bardziej na motocyklu? Przekaz medialny jest taki: nie da się tam wjechać, to kraj więzienie, nie ma tam żadnych atrakcji turystycznych. Sprawdźmy.

Czytaj dalej

Maroko motocyklem – świat w pigułce

Taouz pustynia Maroko
Długo wahaliśmy się z podjęciem decyzji o podróży do Maroko.  Po krwawych zamachach w Tunezji biura podróży ograniczyły swoją marokańską ofertę, a rząd ostrzegał przed podróżami do Afryki. Relacje z pierwszej ręki były jednak zupełnie odmienne – jedźcie, to bardzo przyjazny kraj. No i pojechaliśmy.

Czytaj dalej

Rumunia na motocyklu


Transfagoraska zakretasyDo Rumunii wybierałem się od lat, robiłem plany i co roku ostatecznie jechałem gdzie indziej. Tym razem planów nie było żadnych tylko spontaniczna decyzja, odwołana do tego dwa dni przed wyjazdem, który jednak doszedł do skutku. W Rumunii podobało mi się bardzo – i to wcale nie trasa Transfogaraska i Transalpina zrobiły na mnie największe wrażenie.

Czytaj dalej

Shqiperian stajl! Albania na motocyklu

1 Albania Sh 20
Jak zmieścić dziesięć motocykli w kajaku, ile kosztuje nocleg pod mostem,  jak smakuje rakija w potwornym upale i jak się nie znudzić gdy po raz ósmy łapie się gumę? Shqiperia – Kraj Orłów, najbardziej niedoceniany turystycznie i najbardziej pokrzywdzony nieprawdziwymi stereotypami kraj w Europie, w jakim byliśmy. W Albanii wszystko jest możliwe.

Czytaj dalej

Bałkany na motocyklu

3
Przełom maja i czerwca, od kilku dni w całej Europie pada deszcz. Zafoliowani w przeciwdeszczówki ruszamy na Bałkany. Przed nami Czechy, Austria, Słowenia, Chorwacja, Czarnogóra i Albania. Przez chwilę będziemy nawet we Włoszech. W drodze powrotnej Bośnia i Hercegowina, Węgry oraz Słowacja.

Czytaj dalej