Honda CB 500 X – maksimum za minimum

HondaCB500x_tytulowe_motocyklicznie
Test CB 500 X – podszedłem do niego z obowiązku i ciekawości, ale bez nadmiernego entuzjazmu. Wypadało poznać ten motocykl, skoro Honda przedstawia go jako maszynę turystyczną, a nawet „adventure”. Po zakończeniu tygodniowego testu, podczas którego miałem okazję sprawdzić 500’tkę na drogach ekspresowych, szutrach i leśnych ścieżkach jestem zdecydowanie na TAK.

CB 500 X to naprawdę bardzo fajny motocykl i to pod wieloma względami. Po zakończeniu testu wypisałem sobie na szybko listę jego zalet i wad. Szybki rzut oka: zalety…23 pozycje, wady – 9 punktów na liście. Zalety spisałem w minutę, nad wadami przyszło mi się trochę dłużej zastanowić a po ich analizie wychodzi, że to spis w większości mało istotnych spraw. Chcesz kupić nowy poważny motocykl „do wszystkiego”, dla każdego, ekonomiczny w użytkowaniu i do tego w bardzo uczciwej cenie? Jeśli potrzebujesz pojazdu użytkowego a nie zabawki możesz brać 500X w ciemno bez względu na wzrost, wiek, doświadczenie i motocyklowe preferencje. Jeśli potrzebujesz uzasadnienia – czytaj dalej.

CB500x_motocyklicznie

Dawno, dawno temu istniały motocykle o pojemności 500 cm³

Nie było to wcale tak dawno. Moim pierwszym motocyklem miało być Suzuki GS 500, na którym dziewczyna kumpla wjechała przez drewniany płot do sąsiadów – taki to był potwór (motocykl, nie Kasia). Potem marzyłem o Kawasaki ER5. Zaledwie kilka lat temu już prawie kupiłem klasyczną Hondę CB 500, ale znowu nie wyszło. W 2012 roku miałem wreszcie Suzuki V-Strom 650, a jedyną połlitrówką w moim otoczeniu było podróżne enduro Kawasaki KLE 500 – zdjęcia tego ostatniego sprzętu znajdziecie w relacjach z 21 godzinnej podróży po Biebrzy, wyprawy do Maroko czy Albanii. Pięćsetki zniknęły, a motocykliści dali sobie wcisnąć marketingowy kit, że prawdziwy biker nie zhańbi się jazdą na czymś, co ma silnik mniejszym niż 750 cm³. Już się nie da jeździć 500’tką? Da się, i to sprawniej niż większością ciężkich, klockowatych bombowców na dwóch kołach. Licząc na motocyklistów młodych stażem (prawo jazdy A2), ale też dojrzałych i doświadczonych a przy tym pozbawionych kompleksów, Honda wrzuca na rynek swoje 3 świeżutkie 500’tki po liftingu. Zbudowano je kilka lat temu w oparciu o ten sam silnik i możliwie dużą ilość identycznych elementów, co pozwoliło ustalić cenę maszyn na atrakcyjnym poziomie. Są to: sportowa CBR 500 R, miejski golas CB 500 F oraz najbardziej dla mnie  interesująca i wszechstronna CB 500 X.

HondaCB500x_motocyklicznie

CB 500 X – ładniejsza niż na zdjęciach

Po motocyklu, o którym wszędzie czytałem, że jest to środkowy palec pokazany globalnemu kryzysowi finansowemu spodziewałem się kryzysowego motocykla: tanio, skromnie, przeciętnie. Do tego maleńkiego i swoją sylwetką przepraszającego, że zajmuje miejsce na parkingu przewidziane dla większych rowerów. Tymczasem pod siedzibą dealera czekał zaparkowany całkiem spory motocykl o bezpretensjonalnej, pewnie i stanowczo nakreślonej linii nadwozia. Wyglądał jak profesjonalny zawodnik wagi średniej, który nie musi zakładać puchowej kurtki, żeby ukryć mizerną sylwetkę. Odetchnąłem z ulgą i przestałem się zastanawiać jak się poczuję, jeśli na światłach obok mnie stanie np. GS 1200 ADV. Nic z tych rzeczy – CB 500X to całkiem spory motocykl, od którego czuć energię. Powiedziałbym nawet, że śmiało można się na nim lansować, jeśli ktoś ma takie potrzeby.

HondaCB500x_jazda_po_asfalcie_motocyklicznie

Bryła jest proporcjonalna, w najmniejszym detalu nie widać kiczu. Brak tu oczywiście szczegółów takich jak przeszycia grubymi nićmi łączeń elementów kanapy, czy frezowanych w aluminium logosów HONDA ukrytych w każdym zakamarku, ale i tak wszystko jest ładne i dobrze spasowane. Nic, kompletnie nic nie sprawia wrażenia taniości czy bylejakości. Kanapa jest szeroka i wygodna jak w rasowym turystyku, do tego ładnie wyprofilowana dla dwóch osób. Przełączniki są na swoim miejscu jak w każdym „normalnym” motocyklu. Kierowcy narzekali wcześniej na położenie włącznika kierunkowskazów i klaksonu. Błąd naprawiono i w tym roczniku jest już tak, jak powinno być.

HondaCB500x_lampa_motocyklicznie

Przednie i tylne lampy w technologii Led

Pierwsze wrażenia z jazdy

Wygodnie, wyprostowane plecy, nogi stoją szeroko na ziemi dzięki nisko jak na turystyka położonemu siedzisku (81 cm), co od razu dodaje pewności siebie. To pierwsze wrażenie, gdy przełoży się nogę nad kanapą. Po przekręceniu kluczyka cyfrowy wyświetlacz pokazuje obroty w typowy sposób dla najnowszych pojazdów Hondy – za pomocą kreskowego potencjometru rosnącego pionowo a następnie przechylającego się w prawą stronę.

HondaCB500x_kokpit_motocyklicznie

Kokpit jest duży i czytelny

Największy wskaźnik zarezerwowany jest dla licznika. Mimo tego, że za plecami mam ostre słońce, duża litera N świeci się wyraźnie na zielono wskazując bieg jałowy. To ważne. Bardzo dobrze widoczne są także strzałki kierunkowskazów. Nie da się ich nie zauważyć, jeśli zapomnisz wyłączyć migacz. Dźwięk z wydechu to cichy, ale przyjemnie zbasowany pomruk. Bardzo lubię takie wydechy w maszynach turystycznych. To ogromna zaleta – nie wkurzasz sąsiadów i nie budzisz ich dzieci jadąc do pracy o 7 rano. Podczas jazdy w trasie kilkaset km dziennie będziesz mniej zmęczony z powodu hałasu. Gdy wjedziesz w góry, nad jezioro, do lasu lub w rejon, gdzie niekoniecznie będziesz chciał być od razu zauważony przez miejscowych, docenisz taki wydech. Jeśli jara cię dresiarski szpan i tłumiki z wydłubanymi bebechami, to nie ta bajka. Dziwi mnie w tym miejscu polityka Hondy, która w modelu po liftingu na 2016 r. podkreśla, że „model CB500X jest jeszcze głośniejszy”.

HondaCB500x_gumy_pod_stopkami_motocyklicznie

Poduszkowe gumy pod stopkami likwidują i tak znikome wibracje

Skrzynia biegów CB500X pracuje tak cicho i precyzyjnie, że podczas jazdy przestaje się w ogóle ją zauważać. Biegi zestopniowane są dosyć krótko i po chwili kończy się skala. Czyżbym już wrzucił szóstkę? Na wyświetlaczu brak jest wskaźnika zapiętego biegu i to jedna z poważniejszych skuch w tym motocyklu. Coś takiego w dzisiejszych czasach to już powinien być standard. Możesz zrobić na swoim motocyklu 50 tys km a i tak co jakiś czas jadąc na ostatnim przełożeniu będziesz próbował wrzucić wyższy bieg. Pomyślałem, że być może trzeba zmienić ustawienia wyświetlacza, żeby to zobaczyć i tu kolejna niespodzianka – nie da się tego zrobić z pozycji manetki. Przełączniki są – co prawda bardzo duże – jednak tylko na zegarze i żeby je obsłużyć trzeba oderwać dłoń od kierownicy. Szkoda, bo wyświetlacz pokazuje spalanie średnie, chwilowe co kilkaset metrów, ilość zużytego paliwa od zatankowania (rewelacja), przebieg całkowity i dwa przebiegi dzienne oraz zegar. Nie da się bezpiecznie korzystać z tych funkcji bez przełącznika na kierownicy. Z drugiej strony – prawda jest taka, że po jakimś czasie skonfigurujesz sobie preferencyjne ustawienia i przestaniesz gmerać w zegarze. Podobnie jest z regulacją pracy zawieszeń. W CB500X możesz do swoich preferencji dopasować i przednie i tylne zawieszenie. Przednie ustawisz nawet za pomocą śrubokręta, monety czy noża, za to życzę powodzenia tym, którzy spróbują ustawić napięcie sprężyny z tyłu.

HondaCB500x_amortyzator_motocyklicznie

Dostęp do regulacji tylnego amortyzatora to wyzwanie

W schowku pod kanapą znajdziemy do tego specjalny klucz i grubaśną instrukcję obsługi, jednak sprężyna jest ukryta w takim miejscu, że żeby sie do niej dostać trzeba by się położyć a najlepiej skorzystać z podnośnika. Ale tu też zapewne będzie to czynność jednorazowa, więc nie widzę problemu. Fajnie, że w ogóle jest taka możliwość, że tył można regulować i to aż w 9 położeniach. Moim zdaniem motocykl fabrycznie jest z tyłu zbyt miękki i za bardzo buja podczas szybkiej jazdy na pofalowanym asfalcie, więc proponowałbym od razu utwardzić go o jeden stopień. Ze wspomnianych wyżej powodów nie miałem ochoty samodzielnie wykonać tej czynności. Tym bardziej, że maszyna była testowana także na bezdrożach a nawet dwukilometrowym odcinku wzdłuż torowiska i tam miękkie zawieszenie dostało plusa.

HondaCB500x_schowek_motocyklicznie

Pod kanapą znajdzie się miejsce na instrukcję, klucze i ewentualnie blokadę U-lock

Dobrze, coraz lepiej.

Prosto spod salonu pojechałem do swojej regularnej pracy i to mimo urlopu. W ciągu 20 minut zaszła w mojej głowie matamorfoza. Przed chwilą bałem się obciachu, że 500,setka będzie mała, że tylko 47 KM. Teraz już byłem lekko nabuzowany funem, jaki daje ten sprzęt. Wąska jak na turystyka kierownica pozwala wcisnąć się w każde wolne miejsce na zatłoczonej Czerniakowskiej w Warszawie a potem ostro wystartować spod świateł. W mieście X’owi niczego nie brakuje, jeśli zechcesz z łatwością wejdzie na koło. Stunterem nie jestem, nie będę się podniecał, bo zrobię sobie krzywdę – takie rzeczy przychodzą człowiekowi do głowy, gdy właśnie urodziło mu się dziecko. Z drugiej strony Honda daje ci poczucie, że w 100% nad nią panujesz i kusi do przygarnięcia kilku punktów karnych na konto.

HondaCB500x_ABS_motocyklicznie

ABS sprawdzony na mokrym i suchym asfalcie – działa pewnie i nie wtrąca się zbyt wcześnie bez potrzeby

Do tego wiem, że mam aż 17 cm prześwitu pod silnikiem i żaden krawężnik mi nie straszny. Pod firmą spotykam kumpla Tomka. Gościu jest instruktorem strzelania, wakacje spędza pod namiotem bez prądu, jak będzie trzeba przeżyje w dziczy pół roku żywiąc się krwią wyssaną z komarów. Gdy Tomek jest konkretnie zmęczony to odpoczywa robiąc 50 km biegiem przełajowym dla relaksu. Taki gość nigdy nie założy swetra w serek, spodni rurek i na żaden obciachowy motocykl nie wsiądzie. Na „mojego” X’a wsiadł. Posiedział, zsiadł, obejrzał i mowi: „Fajny, wcale nie taki mały jak mówiłeś, że będzie”.

HondaCB500x_plug_motocyklicznie

Pług dodaje Hondzie agresywnego charakteru

Czy to się naprawdę nadaje w podróż?

Tak, nadaje się bardzo. Argumenty? Prędkość przelotowa 120/140 km/h to nie problem. Zbiornik paliwa  17,5 L. Bardzo wygodna kanapa a podnóżki na tyle daleko od niej, że o skurczach łydek i ud nie ma mowy. Przeglądy co 12 tys. km.

HondaCB500x_stopka_boczna_motocyklicznie

Po zamontowaniu centralnej podstawki robi się ciasno i trudno rozłożyć stopkę boczną

17,5 L to trochę mało jak na turystyka, co?

Aż nadto. Przy 140 km/h spalanie w teście wskazuje na 3.9 L/100, przy 90/120 km/h 3.3 do 3.5 L/100 a podczas jazdy po mieście zgodnie z przepisami zaledwie 2.8 L/100! Na 17 L niejeden kraj przejedziesz w poprzek bez tankowania. A jeśli trafisz w rejony gdzie paliwo sprzedają w plastikowych butelkach wiedz, że możesz CeBulaka zalać benzyną 91 oktanową i też pojedzie.

A jak z ochroną przed wiatrem?

To mnie właśnie zaskoczyło na plus, że standardowa szyba w modelu na 2016 r. nadal nie wygląda na zbyt wysoką, jednak bardzo przyzwoicie chroni przed wiatrem i zupełnie nie wchodzi w pole widzenia. Do tego można zamontować handbary i fabryczne bardzo eleganckie grzane manetki.

HondaCB500x_grzane_manetki_motocyklicznie

Fabryczne grzane manetki – eleganckie i wygodne w obsłudze, kontrola grzania w trzech poziomach

Deflektory na zbiorniku paliwa odchylają strumień powietrza z kolan i wiatr nie zmusza do robienia szpagatu podczas szybkiej jazdy.

A jakieś minusy?

Motocykl jest lekki. W trasie to minus, bo turbulencje od tirów są wyraźnie nieprzyjemne a po założeniu kufra centralnego będzie je czuć mocniej. Z pasażerem zapewne też nie będzie zbyt wygodnie bo jest krótki, a limit ładowności to tylko 185 kg. Nie jest to sprzęt dla ludzi, którzy śniadania, obiady i kolacje od lat jedzą w MacDonnim. Z drugiej strony gdy już zjedzie się z asfaltu w szuter to każdy kilogram jest na wagę złota. No i przednie koło – typowo szosowy rozmiar 17 cali, od turystyka wymagam minimum 19 cali z przodu. Gdybym mógł, dałbym też grubsze manetki, ale to kwestia indywidualna zależna od wielkości dłoni. Wystarczy zamiast fabrycznych zamontować akcesoryjne grzane manetki i kierownica od razu zrobi się wygodniejsza.

HondaCB500x_akcesoryjne_mocowanie_bagazu_motocyklicznie

Akcesoryjne mocowanie bagażu przyda się także przy wywrotce

Adventure…

Jeśli CB500X ma prawo nosić miano adventure, musi radzić sobie z bezdrożami, bo przygoda raczej trzyma się daleko od głównych dróg. Tu właśnie zwracamy uwagę na prześwit (17 cm jest zadowalające), który moim zdaniem jest ważniejszy niż duży skok zawieszenia (przód 108 i tył 119 mm – niezbyt dużo). Dzięki temu kompromisowi motocykl przejedzie nad większymi przeszkodami jak kamienie czy krawężniki, a kanapa nadal pozostaje na rozsądnej wysokości. Gdyby założyć mu opony bardziej zorientowane w teren, spokojnie da sobie radę na każdej trudniejszej drodze. Nikt rozsądny w kopny piach, błoto powyżej kostek czy na przełaj przez las się na tym motocyklu jednak pchać nie powinien. To jak bardzo ten motocykl jest „Adventure” zależeć będzie więc głównie od temperamentu i umiejętności kierowcy oraz rodzaju zastosowanych opon. Ja sam jakieś doświadczenie w offroadzie mam, jednak nie takie, które pozwoliłoby mi choćby na cień szansy w eliminacjach na start w wyścigu w kopalni w Bełchatowie. Mimo to objechałem na CBX wszystkie dziury w okolicach Wisły na Warszawskim Żoliborzu, ścieżki znane tylko dzikom i rybakom. Daje radę, nawet dostarcza przy okazji sporo zabawy. Silnik oddaje moc płynnie, jest przewidywalny i mało w nim samoistnej agresji. Pomimo niedużego skoku zawieszeń sprzęt bardzo fajnie wybiera dziury.

HondaCB500x_jazda_tory_motocyklicznie

Największą frajdę miałem na dwukilometrowym odcinku pewnej nieczynnej bocznicy kolejowej, gdzie pojechałem sobie po podkładach jak pociąg między torami. Pozycja do jazdy na stojąco jest na tyle wygodna, że nie zdążyłem pomyśleć, czy coś mi w niej przeszkadza.

HondaCB500x_kierunkowskazy_motocyklicznie

Duże, czytelne i elastycznie zamocowane kierunkowskazy

Podsumowanie

Honda CB 500 X to doskonale przemyślany i dobrze wykonany motocykl. Obok BMW F650 i 700 GS to chyba jedyna poważna propozycja dla osób niskich oraz kobiet marzących o turystycznym motocyklu z genami podróżnego enduro, na który da się wsiąść mając mniej niż 175 cm wzrostu. Z pewnością będzie trwały i bezawaryjny, gdyż jest to konstrukcja prosta, pozbawiona rewolucyjnych rozwiązań. Jest to także idealna propozycja dla osób, które zaczynają przygodę z motocyklami. Dzięki doświadczeniu zdobytemu na tej Hondzie będziesz wiedzieć, czy twoją następną maszyną będzie sport, duże podróżne enduro czy może pójdziesz w supermoto. Jest to hybryda kilku motocyklowych gatunków. Ja widzę tu mniejszego i dużo mniej żarłocznego brata Kawasaki Versys 650 lub Yamahy TDM 900. Bardzo prawdopodobne, że przez wiele lat w ogóle nie zechcesz pozbyć się tego sprzętu. W moim garażu mam do dyspozycji V-Stroma 650, BMW F650GS, Yamahę WR250F oraz Rieju Marathon Pro 200. Gdyby stała w nim jeszcze Honda CB 500 X z dużym kufrem centralnym, pozostałe motocykle na co dzień, stałyby się bezużyteczne. Pali mniej niż niejeden skuter, na parkingu manewruje się nią dziecinnie łatwo, mieści się w każdym korku a z jej pokładu drogę widać ponad dachami samochodów, nie mówiąc o doskonałej widoczności w lusterkach.

HondaCB500x_lusterka_motocyklicznie

Lusterka CB500X są duże i trudno tu o martwy punkt

Oczywiście na autostrady lub do jazdy z pasażerem wybrałbym V-Stroma a w umierkowany teren BMW F650GS. Gdyby CB500X miał jeszcze to nieodżałowane 19 calowe przednie koło, miałby szansę stać się pojazdem wyjątkowym, ale i wyższym niestety o jakieś 2 cm. Jeśli ktoś jeździł czymś takim jak Suzuki Freewind XF 650 wie co mam na myśli. Testowana Honda ma jeszcze jedną ważną zaletę. Jeśli masz 18 lat i pragniesz dojrzałego motocykla a czekanie 6 lat na osiągnięcie wieku umożliwiającego uzyskanie prawa jazdy kategorii A to zbyt długo, zwróć wagę na CBX’a. Moc tego pojazdu to 47,6 KM, dokładnie tyle, ile dopuszcza prawo jazdy A2. Po doświadczeniu z tym sprzętem być może uznasz, że robienie praw jazdy kategorii A będzie już bezcelowe. CB 500 X pozbawiony jest znaczących wad, oferując maksimum jakości i możliwości za minimalną cenę.

HondaCB500x_offroad_motocyklicznie

Dane techniczne:

  • Silnik: 471 cm³, dwa cylindry, rzędowy, chłodzony cieczą, czterosuw,
  • Masa własna (z płynami): 195 kg,
  • Ładowność: 185 kg, w tym bagaż 11 kg.,
  • Prześwit: 17 cm,
  • Pojemność zbiornika paliwa: 17,5 L, benzyna min. 91 oktanów,
  • Skok zawieszenia przód/tył: 108/119 mm, regulowane,
  • Wysokość kanapy: 81 cm,
  • Koła: 17 cali,
  • Lampa przód/tył: Led,
  • ABS: Nissin,
  • Cena w dniu pisania testu: 26950 zł.,
  • Waga/wzrost testującego: 75 kg/ 176 cm

Specjalne podziękowania dla Pani Magdy Wyszomirskiej za udostępnienie pojazdu do testów.

Tomek Dąbrowski

 

 

 

8 myśli nt. „Honda CB 500 X – maksimum za minimum

  1. Tomku, bardzo fajny tekst. Ciekawy punkt widzenia.i opis, jednak początek w którym obrażasz tych co lubią 1000 cc i więcej – kiepski. Było to zupełnie niepotrzebne. Ja posiadam obecnie Vee 1000, lubię moc, ale nie uważam że małe pojemności są kiepskie. Sam na takich jeździłem zaczynając od 50cc przez 250, 650 a obecnie 1000cc w każdej z nich podobnie jak ty widzę wady i zalety.

    • Czesc. Dzieki za komentarz u uwagi. Zupelnie nie bylo moim celem, zeby kogokolwiek obrazac, kto jest zwolennikiem wiekszych pojemnosci, tym bardziej, ze sam wkrotce przesiadam sie na Afryke Twin lub BMW F800gs ADV. Chodzilo mi wylacznie o to, ze wokol mniejszych pojemnosci krazy jakie odium i wielu motocyklistow obawiajac sie o to, ze uznani zostana za „malo meskich” nie wsiadzie na 500cm3 nawet jakby mieli nie dac rady Litra postawic do pionu na parkingu. To nie jest problem takich ludzi jak ty, bo ludzie tacy jak ty wiedza, ze motocykl w podrozy czy jaki pojazd uzytkowy to przede wszystkim narzedzie. A narzedzie dobiera sie w stosunku do aktualnej potrzeby. Jesli potrzebuje nasypac cukru nie uzywam lopaty tylko lyzeczki. Tak jak w podroz z pasazerem i tobolami na 8 tys km uzylbym Litra.zamiast 500’etki. Ale to tez kwestia preferowanych drog, predkosci oraz wagi kierowcy i pasazera. Ale masz racje, skoro to juz druga tego typu uwaga jaka otrzymalem to znaczy, ze swoja mysl ujalem niejasno. Cos z tym zrobie. Ps: skuterami tez sporo jezdzilem a w ogole to w wieku 8 lat zaczalem od motorynki Pony. Potem byla WSK,SHL i piekna Pannonia. Pozdrawiam.

  2. Fajny test. Sam tym motocyklem jeżdżę od lipca tego roku (dokładnie takim samym jak na zdjęciach) i jak na pierwsze moto jest idealny. Jedyna rzecz, która w moim przypadku jest minusem to działanie skrzyni biegów. Przełączanie biegów od 2 do 6 jest ciche i bez żadnych oporów, natomiast wrzucenie 1 i 2 jest czasami ciche, czasami głośne i z lekkim oporem i nie wiem od czego to zależy… Dodam tylko, że motocykl kupiłem nowy, przejechałem nim 3 000 km – być może to kwestia dotarcia.

    • Zasadniczo to jest specyfika motocyklowych skrzyn biegow, ze jedynke zawsze slychac i czuc przy wrzucaniu. Jak bardzo to zalezy w ramach tego samego modelu od rodzaju oleju (polecam Motula 5100), ustawienia sprzegła, temperatury silnika a czasem nie mam pojecia od czego, bo jednego dnia dany motocykl klika skrzynia jak klawiatura od laptopa a nastepnego dnia potrafi mocno stuknac. Gratuluje zakupu tej Hondy, swietny motocykl.

    • Pewnie coś gdzieś o nim napisałem, nie przepadam za nim odkąd usłyszałem jak z bliska rozwalił 400 bażantów dla zabawy. Jak każdy Polak jestem politykiem, znam się na motocyklach, katastrofach lotniczych, myślistwie,historii świata i skokach narciarskich a o tym czego nie lubięczego nie lubię mogę z lubością wymieniać godzinami.Na ortografii chciałbym znać się lepiej. A co?

    • Widziałem ten kit RallyRaid, fajna opcja. Skoro to robią to znaczy że jezt zapotrzebowanie, Honda daje ciała kolejny rok, że nie wypuściła tego motocykla z większym przednim kołem i nieco dłuższym zawiasem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *