Targi Warsaw Motorcycle Show – fotorelacja

Targi motocyklowe pod nazwą Warsaw Motorcycle Show odbyły się w Nadarzynie pod Warszawą w dn. 2-4 marca 2018 r. Mimo siarczystego mrozu przybyły tłumy zwiedzających i w hali targowej panowała gorąca, rodzinna atmosfera – zainteresowanie motocyklami w naszym kraju nie słabnie.

Dojechać do Nadarzyna nie jest już tak łatwo jak w latach, w których targi odbywały się w Warszawie, więc spodziewałem się raczej nędznej frekwencji.

Na szczęście dla branży pomyliłem się sromotnie bo takich tłumów jeszcze nigdy na krajowych targach motocykli nie widziałem.

Przyznaję, że organizator się postarał – dojazd do parkingów (bezpłatnych) oflagowany był proporcami z targowym logiem, potężny baner z tym samym motywem widoczny był już z pół kilometra na hali targowej – to wszystko nadało wydarzeniu splendoru i właściwej rangi. Szukanie miejsca na zabłoconym poboczu to już historia – teraz miejsc parkingowych nie zabrakło dla nikogo.

W hali targowej tłumy do kas już od samego rana, na szczęście ja wszedłem na karnet dołączony do ostatniego numeru Świata Motocykli – dobry interes bo gazeta kosztuje około 10 zł, a bilet na targi 40 zł.

Na dzień dobry BMW Motorrad ze swoim mega stoiskiem zajmującym chyba ze 20 procent całej hali . Na stoisku zabrakło mi tylko nowego F850GS, bardzo chciałem je zobaczyć, może gdzieś stał, ale go nie znalazłem. Hostessy jak zawsze stonowane i eleganckie.

Zaraz obok mniejsze ale również imponujące stoisko Suzuki z wyeksponowanym nowym wcieleniem rodziny V-strom 200, 650 i 1000.

Dopisał też KTM i Kawasaki.

Na stoisku Yamahy za sprawą premiery trzykołowego motocykla był taki tłum, że zrobienie zdjęcia było prawie niemożliwe.

Powiem szczerze, że trochę zszokował mnie Romet, pokazując coraz więcej coraz piękniejszych motocykli.

To samo potentat wkraczający na nasz rynek – Bajaj.

Także Hiszpański Rieju czy włoski Benelli – popularne ale mało znane marki na naszej ziemi wprowadzane na rynek przez Motor Land.

Wielkim zainteresowaniem cieszył się 48 konny Benelli TRK 502, turystyczne enduro z potężnym prześwitem, nisko umieszczoną kanapą i zasięgiem 500 km na zbiorniku za cenę…22 tys. zł! W zasadzie w tej kategorii motocykli każdy producent pokazał jakąś maszynę.

W aktualnej formule targów poza główną salą odbywały się panele dyskusyjne, pokazy, koncerty i szkolenia. Jest potencjał, impreza weszła na wyższy poziom kultury i nie jest to już tylko zbiór stoisk.

Wpadłem na godzinę a wyszedłem po 5 godzinach – na liście wystawców doliczyłem się około 100 wystawców. Za rok pojawię się znowu – oby było cieplej.

Tomek Dąbrowski

9 myśli nt. „Targi Warsaw Motorcycle Show – fotorelacja

        • Mam waszego Rieju Marathona Pro w wersji 200 czyli …125 z ekstra 3 KM mocy więcej. Jeździ, nawet czasem trochę skacze na moim prywatnym mini torze enduro, sprzedałem Yamahę WR a Marathon został. Co do testu: będę bardzo wdzięczny za możliwość objechania TRK Benelli jak już będzie testowy pojazd, wiem że są osoby czekające na ten test. Ja sam interesuję się tym motocyklem od jego zapowiedzi, supe,r że będzie dystrybutor w Polsce. Odezwę się w sprawie szczegółów już na priv. Dziękuję za propozycję.

  1. Benelli TRK 502 wygląda bardzo obiecująco. Ciekaw jestem czy może być konkurencją dla wiodących marek. Niższa cena raczej nie wystarczy jeśli okaże się bublem. Nie wiem nic poza danymi technicznymi o jego silniku. Czy jest montowany w jakiejś innej maszynie i wiadomo coś o jego żywotności? Przydałby się jakiś porządny test i obiektywna ocena dla ciekawych

  2. Część,
    Jeśli uda Ci się przeprowadzić test czy mógłbyś uzyskać info od dystrybutora odnoście wyposażenia opcjonalnego?
    Pojawiają się zdjęcia tego modelu z kołami ze szprychami. Ponadto wg specyfikacji są dostępne koła w innych rozmiarach jako opcja np. przód 19″.

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *